poniedziałek, 7 lutego 2011

Walentynki

Wszystkim kochającym życzę szczęśliwej odwzajemnionej miłości:)

Kartka Walentynkowa, którą tworzyłam parę godzin...może tego nie widać...Początkowo brak weny twórczej, potem pomysły i zmiany...obawy, że serce nie będzie podobne  do serca:) i zalepianie tła kwiatuszkami, (o które w tej porze roku ciężko). Część kwiatków przylega a część odstaje... Maleńkie karteczki pokryte są subtelnym brokatem, którego niestety nie widać na zdjęciu...no może gdyby się baaaaaaardzo przyjrzeć... FINIS CORONAT OPUS, czyli jak uczono nas w liceum, "koniec wieńczy dzieło", toteż kartkę zakończyłam maleńką satynową wstążeczką z błyszcząca cyrkonią. Pomijam wzorek aczkolwiek wszystko zajmuje czas, choć patrząc na kartkę nie zdajemy sobie z tego sprawy:)

Ta kartka zawiera nietuzinkowy karnecik dla ukochanej osoby:) karnecik włożony jest do maleńkiej "koperty" co widać powyżej.Koperta nie jest tak krwisto-czerwona, jest to bardziej zgaszona czerwień mieniąca się delikatnym brokatem....tak delikatnym, że cięzko ująć to na zdjęciu, ale na żywo każde oko go zauważy. Napis "Love" jest piankowy. Papier prążkowany.
Bardzo podobna kartka do poprzedniej, z tym że tutaj czerwone serduszko jest niezwykłe. Trudno to opisać, ale mieni się gdy poruszy się kartką. Nie jest śliskie- nie o to chodzi, fakturą przypomina linie papilarne zalakowane w środku co daje efekt głębi... Kiedyś były takie pocztówki...gdzie  w zależności o tego jak się ją trzymało np. Kobieta widniejąca na kartce mrugała okiem:)  Myślę...że taki karnecik zachwyciłby niejednego mężczyznę i niejedną kobietę (...)
A oto bardzo skromna i prosta kartka zrobiona na specjalne życzenie:) 


I troszkę inne spojrzenie na te same kartki...








Brak komentarzy :

Prześlij komentarz